Oryginalne głośniki
Głośnik TRIO
![]() |
| Głośnik, zawieszenie z tkaniny |
Pomiar modułu impedancji
| Pierwszy japoński głośnik |
| Drugi japoński głośnik |
| Uszkodzenie głośnika |
![]() |
| Głośnik, zawieszenie z tkaniny |
| Pierwszy japoński głośnik |
| Drugi japoński głośnik |
| Uszkodzenie głośnika |
O projekcie składającym się z
zostało wspomniane tutaj. Poniżej wykres modułu impedancji. Jak widać przebieg nie wygląda za dobrze. Pomijając dwa pierwsze piki związane z rezonansem obudowy (40Hz) oraz głośnika (84Hz) dalej w prawo widzimy, że moduł impedancji wzrasta znacznie powyżej 10 omów aby na końcu opaść na 5 omów. Jaka może być tego przyczyna? Zwrotnica była projektowana dla głośnika GDW 9/60 ja zastosowałem GDWK 10/80/26. W tamtym czasie nie dysponowałem możliwością pomiaru modułu impedancji i nie mogłem dopasować obwodu Zobla do użytego głośnika.
| Krzywa modułu impedancji GDN 16/10 i GDWK 10/80/26 |
Najpierw sprawdźmy obwód Zobla wyznaczony przez Tomasza Łyska dla GDN 16/10 - rezystor 8,2 oma i kondensator 15uF. Poniżej wykres modułu impedancji dla wymontowanego z kolumny głośnika GDN 16/10. Jak widać najpierw mamy silny pik związany z rezonansem głośnika (55Hz), potem spadek na minimum i dalej stopniowy wzrost aż do bardzo dużej wartości około 40 omów.
| Krzywa modułu impedancji GDN 16/10 |
| GDN 16/10 z obwodem Zobla |
Pozostało wyznaczyć obwód Zobla dla głośnika wysokotonowego. Na pierwszej grafice niżej pomiar modułu impedancji dla samej kopułki. Na drugiej z dopasowanym obwodem Zobla. Dobrane wartości obwodu to rezystor 8,2 oma oraz kondensator 0,82uF.
| Krzywa modułu impedancji GDWK 10/80/26 |
| GDWK 10/80/26 z obwodem Zobla |
Po zmontowaniu kolumny moduł impedancji dla całej kolumny wygląda jak niżej:
| Pomiar końcowy modułu impedancji |
Mając w poprzednim wpisie zaprojektowaną gałąź poboczną zwrotnicy nazwaną 0.5 teraz przejdziemy do jej serca czyli części dwudrożnej. Nazwijmy ją 2.0. To ona podzieli całe pasmo odtwarzane przez zespół głośnikowy na dwie części. Jedna będzie kierowana do głośnika wysokotonowego druga do niskośredniotonowego.
Przypomnienie:
Wykorzystując doświadczenia i wiadomości zdobyte w poprzednim wpisie możemy szybko odnaleźć poszukiwaną wartość podziału na poziomie 2650Hz. Jak widać na grafice niżej problem jest tylko z najmniejszym, najtańszym kondensatorem. Albo użyjemy 5,1uF albo "składak" z kondensatorów 4,7uF i 0,3uF połączonych równolegle.
| Częstotliwość podziału 2650Hz |
Dążąc do jak najlepszego wykorzystania pasma poprawnej pracy głośników podział na wysokości 2650Hz wydaje się być dobrym wyborem. Pasmo głośnika GDN 16/10 w okolicach 5kHz i wyżej gdzie głośnik nie pracuje już poprawnie zostaje bardzo mocno odfiltrowane. To samo dotyczy głośnika wysokotonowego. Jego pasmo pracy poniżej 1250Hz również zostaje skutecznie stłumione. Do każdego głośnika trafia moc tylko w jego paśmie najlepszej pracy. Moc zostaje lepiej wykorzystana poprawiając dynamikę całego zespołu.
Minusy rozwiązania
Powiązane:
Przystępujemy do zaprojektowania zwrotnicy, której koncepcja została nakreślona w pierwszym wpisie zaczynając od wyboru częstotliwości podziału dla głośnika niskośredniotonowego GDN 16/10 pracującego jako 0.5. Dlaczego nazwa 0.5? Bo przetwornik przenosi tylko część pasma, które odtwarza inny głośnik. W tym przypadku głośnik niskośredniotonowy pracuje jako tylko niskotonowy.
Założenia wstępne
Uwagi:
W przypadku toru niskośredniotonowego w zwrotnicy trzeciego rzędu napotkamy dwie cewki i jeden kondensator. Na wszystkich grafikach w dalszej treści interesujące nas elementy to cewki L2 i L3 oraz kondensator C3 czyli gałąź dolna na zamieszczonych schematach zwrotnic. Z cewkami w handlu nie ma problemu można kupić praktycznie o dowolnej wartości. Drobne odchylenia są dopuszczalne. Gorzej z kondensatorami. W ich przypadku mamy do czynienia z typoszeregami związanymi z ich dopuszczalną tolerancją.
Czyli "krytyczną" dla nas wartością dopasowania elementów jest pojemność kondensatora. Albo dla ułatwienia sobie życia "nagniemy" filtr, albo będziemy "składać" kondensator z kilku elementów nadwyrężając portfel i rozmiar zwrotnicy. W zwrotnicach głośnikowych najczęściej stosuje się kondensatory o tolerancji 5% (typoszereg E24) lub "na bogato" 2% (typoszereg E48).
Uwagi:
Z pierwszego wpisu wiemy, że membrana GDN 16/10 "dzieli się" najprawdopodobniej przy 1kHz. Aby odejść od tej wartości o oktawę w dół punktu podziału wypada szukać w okolicach częstotliwości 500Hz. Korzystając z internetowego kalkulatora poszukiwaną wartość odnajdziemy na zasadzie prób i błędów na poziomie 520Hz. Dla tej częstotliwości kondensator ma wartość 51.01uF czyli po zaokrągleniu do typoszeregu 51uF. Bingo. Współpracujące cewki to 3.67mH oraz 1.22mH. Schodzić na jeszcze niższe częstotliwości podziału nie widzę potrzeby, ... ale kto bogatemu zabroni.
| Częstotliwość podziału 520Hz |
Minusem rozwiązania są duże wartości elementów elektronicznych czyli ich wysokie koszty i spore wymiary.
Schodząc w typoszeregu na wartość kondensatora 39uF dużo na nim nie zaoszczędzimy, ale na cewkach o wartościach 2.81mH i 0.94mH już tak. Częstotliwość podziału wzrośnie do 680Hz.
| Częstotliwość podziału 680Hz |
Chcąc oszczędzić na wszystkim trzeba podnieść wartość podziału na 740Hz. Wtedy kondensator to 36uF i cewki 2,58mH oraz 0,86mH.
| Częstotliwość podziału 740Hz |
Częstotliwość 800Hz, kondensator 33uF i cewki 2.39mH oraz 0.8mH. Interesująca jest wartość cewki 2.39mH. W dobrej cenie można dorwać na portalach aukcyjnych stare zwrotnice od Altusów gdzie były stosowane cewki 2.4mH i wykorzystać je celem dalszego obniżenia kosztów.
| Częstotliwość podziału 800Hz |
Kolejny skok oszczędności dla kondensatora uzyskamy dla wartości 25uF, ale wtedy częstotliwość podziału wzrasta powyżej 1kHz na 1060Hz. Cewki to 1,8mH i 0,6mH. Wyżej z częstotliwością podziału bym nie szedł gdyż słyszalnym dźwiękiem głośnika "wjedziemy" w główny punkt podziału zwrotnicy. Zbyt mała odległość od siebie punktów filtracji.
| Częstotliwość podziału 1060Hz |
Wersja najbardziej ekonomiczna to kopia zwrotnicy na wzór Mazurków 110. Użycie w kaskadzie wspomnianej cewki 2,4mH lub większej albo odrębny filtr składający się tylko z cewki, ale powiedzmy 4,5mH czy podobnej. Filtrujemy delikatnie 6dB/oktawę startując z pułapu poniżej 500Hz. Głośnik zostanie "przyciszony" o 18dB dopiero dla częstotliwości 4kHz (500 x 2 x 2 x 2).
Ostatni kierunek ku oszczędnością to użycie tańszych elementów elektronicznych czyli np. "zwykłych" kondensatorów zamiast specjalistycznych audio oraz cewek powietrznych nawiniętych cieńszym drutem lub jeszcze tańszych cewek rdzeniowych. W kolejnym wpisie pomówimy o głównej części zwrotnicy.
Powiązane:
Koncepcja "rozwojowa" projektu, którego opis rozpoczyna się tutaj. Być może kiedyś zostanie zrealizowana.
Klasyczne rozwiązanie polega na rozbudowie układu dwudrożnego o trzeci głośnik. Stosuje się dwa głośniki niskośredniotonowe i jeden wysokotonowy przy czym drugi głośnik niskośredniotonowy przenosi "skrócone" od góry pasmo przewidziane dla tego toru. Jak to wygląda w praktyce można zobaczyć np. na schemacie zwrotnicy kolumn Mazurek 110 produkcji Tonsil:
![]() |
| Mazurek 110 schemat zwrotnicy |
Jak widać wyżej w torze niskim (góra grafiki) zastosowano dwa głośniki niskośredniotonowe GDN 12/35 przy czym drugi głośnik dodatkowo filtrowany jest cewką 2,3mH. Chyba można to określić terminem połączenia kaskadowego - "podwójnego sita". Sygnał podawany na pierwszy głośnik przechodzi tylko przez jedno "sito". Sygnał podawany na drugi głośnik przechodzi kolejno przez dwa "sita" będąc "podwójnie zwężanym" od góry.
Jak głosi literatura tematu:
Powiązane:
![]() |
| Podstawy elektroakustyki wprowadzenie |
Wbrew swojej nazwie radio Śnieżka R-206 można na portalach aukcyjnych najczęściej spotkać w ciemnych barwach. Brązowej lub czarnej i w tych kolorach wyglądem mnie nie zachwyca.
Kolega Stanisław z Torunia wystawił "białego kruka". Długo się nie zastanawiałem. W tej wersji kolorystycznej radio bardzo zyskuje na wyglądzie. Śnieżka staje się Śnieżką nie tylko z nazwy, a jej uroda nareszcie skrzy pełnią blasku.
| R-206 Śnieżka Unitra Diora |
Radio zaliczane jest do klasy radioodbiorników "stołowych" czy też "kuchennych". Ja je nazywam "hotelowymi" gdyż zapamiętałem radia tego typu jako standardowe wyposażenie pokoi hotelowych.
Widoczny na zdjęciach egzemplarz nie w pełni odpowiada oryginałowi. W wersji R-206 radio fabrycznie nie posiada podświetlenia skali wyboru częstotliwości, a jedynie czerwoną diodę na wskaźniku. Kolega Stanisław dodał zimne podświetlenie ledowe. W modelu R-207 postąpiono odwrotnie. Skala została podświetlona, a zrezygnowano z diody. Zmodyfikowano też wygląd skali powodując jej optyczne skrócenie co w moim odczuciu pogorszyło wizerunek. Wymiary urządzenia to 380×120×180mm. Dostajemy radioodbiornik, który da się ustawić nawet na niewielkiej nocnej szafce. W hotelu nieocenione.
Według słów kolegi Stanisława biała "ceratowa" okleiny obudowy nie wytrzymała próby czasu - zżółkła. Została wymieniona na współczesną śnieżnobiałą okleinę meblową z przetłoczeniami.
| R-206 Śnieżka Unitra Diora |
Co tu dużo mówić, radio w białej wersji wygląda rewelacyjnie. Doskonały przykład wzornictwa przemysłowego. To nawet nie jest Hi-end, to jest Higher-end. Chciałem czepić się zimnego podświetlenia skali, ale skoro Śnieżka ma być Śnieżką im więcej bieli w bieli tym lepiej.
Co my tu mamy? Lubię minimalizm. Jedyne wystające elementy to dwie gałki od strojenia i siły głosu. Kwadratowe przełączniki zakresu fal i prostokątny włącznik po wciśnięciu chowają się w obudowie. Przezroczysta szybka skali sięga pod gałką strojenia do końca w prawo. Genialnie poprowadzona jest czarna linia ułatwiająca zapamiętywanie stacji. Również przechodzi pod gałką strojenia i prowadzi do końca. W efekcie radio wysmukla się. Takie rozwiązanie od razu budzi skojarzenia z dużo droższą półką. W modelu Śnieżka R-207 szybka skali pod gałką strojenia przestaje być przezroczysta i odbiornik z proporcji zaczyna przypominać pustak.
Warto zwrócić uwagę na przemyślaną osłonę głośnika. Wygląda jak mocno powiększony klawisz włącznika. W ten sposób uzyskano bardzo spójny wizerunek osłony głośnika i klawiszy. Całość uzupełnia wisienka na torcie czyli błyskotka w postaci chromowanej obwódki. Jest to prawdopodobnie nawiązanie do wcześniejszego modelu Śnieżka DMP-201 doposażonego w gramofon. Pewnie w okresie gdy radio było projektowane trąciło to myszką jednakże dziś wygląda świetnie przydając jeszcze większego blasku.
Nie wiem gdzie radio leżakowało i czym je kolega Stanisław pucował, ale stan plastiku po tylu latach powala. Odbiornik wygląda jak zdjęty wczoraj ze sklepowej półki. Z tyłu też minimalizm, jedno gniazdo przeznaczone do współpracy z magnetofonem.
| R-206 Śnieżka Unitra Diora |
Zmagania związane z "ulepszeniem" kolumn Fonica A-14 opartych na owalnym piętnastoomowym głośniku GDS 31-21/5 zostały naszkicowane w serii postów:
Została zbudowana nowa skrzynia o nieco większej wysokości w celu dodania głośnika wysokotonowego. Ostatecznie został wykorzystany kopułkowy głośnik Tonsila GDWK 8-11/120 15Ω filtrowany kondensatorem 1µF oraz doposażony w obwód Zobla. Końcowy pomiar modułu impedancji wygląda tak:
| Pomiar modułu impedancji klona Fonici A-14 |
Czytając materiały na temat zwrotnic zwykle natrafimy na teksty pisane "technokratycznym" językiem "inżynier dla inżyniera". Termin goni termin, wzór pogania wzorem. Ich wyjaśnienia odwołują do kolejnych terminów i wzorów. Niby mądre, ale "nie idzie" tego zrozumieć bez ukończenia studiów na wydziale elektrycznym i pół litra nie pomaga.
Jak to sobie można poukładać? Może szukając analogii pomiędzy zjawiskami hydrologicznymi i elektrycznymi.
Prąd elektryczny to uporządkowany strumień elektronów. Atomy składają się z protonów i neutronów tworzących jądro atomowe oraz krążących wokół jądra elektronów. Neutrony są obojętne elektrycznie. Umownie przyjmuje się, że protony mają dodatni ładunek elektryczny, a elektrony ujemny ładunek elektryczny. Sumarycznie na zewnątrz atom jest obojętny elektrycznie. Elektrony należą do cząstek elementarnych. Czym są i co robią owe cząstki współczesna nauka za dobrze nie wie. Na wyjaśnienie trzeba jeszcze poczekać.
Niektóre pierwiastki poruszające się wokół ich jąder elektrony trzymają bardziej mocno - izolatory, a inne słabiej - przewodniki np. metale. W bryle metalu najdalej położone od jąder atomowych elektrony przemieszczają się chaotycznie "skacząc" z atomu na atom. Nazywane są elektronami swobodnymi (dla uproszczenia znikome siły łączące je z jądrami atomowymi zostają pominięte, a elektrony traktowane są jako całkowicie swobodne). To ich obecności metale zawdzięczają swój charakterystyczny metaliczny połysk.
Szukając porównania z wodą możemy powiedzieć, że w bryle metala np. przewodzie mamy do czynienia z chaotyczną zupą elektronową. Elektrony przemieszczają się wewnątrz bez składu i ładu. Podobnie jest w jeziorze wypełnionym wodą. Cząsteczki wody będące złożeniem jednego atomu tlenu i dwóch atomów wodoru odbijając się od siebie w sposób przypadkowy tworząc wodną zupę jeziora.
Co się stanie jeśli nasze jezioro pochylimy? Woda zacznie płynąć od miejsc wyżej położonych do miejsc niżej położonych. Ruch cząsteczek wody zostanie uporządkowany tak jak to ma miejsce w rzekach. Różnica poziomów spowoduje ruch wody. Podobnie dzieje się w przewodzie elektrycznym. Przykładając do jego końców napięcie elektryczne czyli różnicę potencjałów elektrony zaczynają płynąć w kierunku od wyższego potencjału (plus) do niższego (minus). Ruch elektronów zostaje uporządkowany i w takiej ukierunkowanej formie nazywany jest prądem elektrycznym. Istnieje teoria mówiąca, że elektrony płyną odwrotnie, ale do naszych rozważań nie wnosi to nic nowego, ważny jest sam ruch.
W naturze Słońce poprzez parowanie, wiatr i opady zapewnia obieg wody. Powrotny transport wody z miejsc niżej położonych do miejsc wyżej położonych. Utrzymywaniem różnicy potencjałów (napięcia) w domowym gniazdku elektrycznym zajmuje się Zakład Energetyczny - dostawca energii elektrycznej zapewniający obieg elektronów w lokalnej sieci elektroenergetycznej.
Jeżeli pozwolimy wodzie przemieścić się bez żadnego oporu z miejsca wyżej położonego do miejsca niżej położonego skutek może być opłakany np. zostaniemy zalani wodą lub wręcz zatopieni. Podobnie jest z elektronami. Płynąc bez przeszkód przez przewód doprowadzą do spięcia (zwarcia), a w gorszym przypadku do porażenia prądem elektrycznym czy nawet śmierci. Wkładając palce do gniazdka elektrycznego stajemy się właśnie takim "przewodem zwierającym".
Jak można sobie z tym poradzić i jeszcze wykorzystać? W przypadku rzek ludzie nauczyli się budować zapory regulujące tempo przepływu wody. Zapory można wykorzystać na kilka sposobów: ochrona przeciwpowodziowa, zbiornik wody pitnej, produkcja energii elektrycznej (hydroelektrownia), miejsce sportu i rekreacji itp.
Podobnie rzecz się ma z uporządkowanym strumieniem elektronów czyli prądem elektrycznym. Stawiając na jego drodze np. system audio dochodzi do utrudnienia w jego przepływie (elementy elektroniczne) i wykorzystania w postaci pożądanej zamiany energii elektrycznej na energię akustyczną i niepożądanej zamiany energii elektrycznej na energię cieplną (grzanie urządzeń).
W zwrotnicach głośnikowych wykorzystuje się takie elementy "zaporowe" jak: rezystory (oporniki), kondensatory i cewki. Głośniki również są elementami zaporowymi, w których dochodzi do zamiany energii elektrycznej na akustyczną i cieplną.
Elementami "ujarzmiającymi" przepływ prądu elektrycznego zajmiemy się w kolejnych częściach. Najpierw jednak kilka słów wprowadzenia do tematu zwrotnic głośnikowych.
Wystarczający dobry rezultat został osiągnięty już dla pierwszej testowanej pary: rezystor 15Ω i kondensator 0,47µF. Być może jeszcze lepszy będzie dla nieco większego rezystora np. 18Ω lub 19Ω . Niestety nie dysponowałem takowymi.
| GDWK 8-11/120 15Ω, dobór obwodu Zobla |
Powiązane: